Targi vs e-commerce. Kto da więcej?

Targi vs e-commerce. Kto da więcej?

PODZIEL SIĘ
Źródło: pixabay.com
Źródło: pixabay.com

Online kupimy już prawie wszystko. Jaka więc przyszłość czeka polski handel detaliczny? W tym przemysł targowy? Czy oba rozwiązania mogą współistnieć w dzisiejszym świecie?  A może ze względu na poszerzoną ofertę targów po prostu nie warto silić się na porównania e-commerce z tradycyjną formą sprzedaży? Pytań co nie miara, pora na kilka wyjaśnień.

1Targi konsumenckie to tylko fragment biznesu

Powołując się na opinie specjalistów i na własne doświadczenia, chyba możemy stwierdzić, że targi zmieniają obecnie swoje funkcje i oblicze. Do tej pory mieliśmy przede wszystkim targi kontraktacyjne, gdzie istotne było zawarcie umów biznesowych. Targi kojarzyły się też tylko i wyłącznie z handlem typowo konsumenckim, gdzie kupimy coś w promocyjnej cenie. Dziś w branży pojawili się profesjonalni organizatorzy, którzy  dbają o mocno poszerzoną ofertę, taką która sprawia, że na targi przychodzimy po produkt tak samo jak po wiedzę i dobrą zabawę. Stąd liczne konferencje, warsztaty, zabawy i branżowe eventy. Sklepy internetowe nastawiają się typowo na sprzedaż i też odnoszą coraz większe sukcesy.

2Cena i zasięg

Źródło: pixabay.com

Skupmy się przez moment na samym produkcie. Często mamy dylemat czy decydować się na kupno rzeczy dobrej jakości czy może jakościowo może być gorzej, ważne że tanio. Można te cechy połączyć, o ile mamy naprawdę szeroki wybór. Ten mogą dać zarówno targi jak i Internet. Nie bez przyczyny targi nazywane są świętem branży – gdyż wszyscy jej przedstawiciele gromadzą najlepsze produkty w jednym miejscu, dodając to nich atrakcyjne rabaty. Globalny zasięg oraz multimedialne możliwości – oto zalety, których nie zapewni jednak tradycyjny sklep czy stoisko na targach.

3Czuć się pod opieką

Źródło: pixabay.com

Korzystanie z usług zaufanych handlowców lub uprzednie dokładne rozeznanie, czyim klientem się stajemy, to podstawa każdego przezornego nabywcy. Także właściciele sklepów internetowych o tym pamiętają, dbając o doby wizerunek i udogodnienia dla klientów. I to oni właśnie – klienci najbardziej korzystają na konfrontacji handlu tradycyjnego z elektronicznym. To oni zyskują coraz lepsze oferty i różnorodne towary. Jednak w bezpieczeństwie góruje wciąż tradycja. Wolimy dotknąć, potem kupić. A jeśli czujemy się pod opieką sprzedawcy, któremu przecież cały dzień możemy zadawać pytania i testować sprzęt na jego stanowisku to łatwiej nam jest podjąć decyzję. Dodatkowo wiemy co jest w ładnie zapakowanym pudełku, zamiast nowej deski snowboardowej nie ma ryzyka, że do domu zapuka nam Pan z deską do prasowania.

4Asortyment

Źródło: pixabay.com

Nie wszystko kupimy w Internecie. Teoretycznie każdy towar, który można przesłać pocztą bądź przesyłką kurierską, można sprzedawać w sklepie internetowym. Wiedzą o tym sprzedawcy i klienci. Jednak w grupie tych drugich pokutuje przekonanie, że są produkty, po zakup których łatwiej wybrać się do stacjonarnego punktu sprzedaży. Tak wygląda sprawa zakupu leków na receptę, artykułów spożywczych czy sprzętu RTV i AGD.

5Spotkanie live czy online?

Zakupy wynikają czasem z potrzeby spotkania z drugim człowiekiem, bardziej niż samego uzupełnienia braków w lodówce czy szafie. Stąd galerie handlowe a jeszcze bardziej targi – stają się miejscem spotkań towarzyskich, a spotkania na nich właśnie – pretekstem do rozmów. Mimo, że coraz więcej przedsiębiorców wprowadza rozwiązania społecznościowe, obudowując swoje e-sklepy forami, czy pozwalając komentować produkty oraz usługi to raczej nic nie zastąpi tzw. face to face.

6Wynik? Czyżby remis?

Targi poprzez swoją różnorodność wydają się doskonałym uzupełnieniem sprzedaży internetowej. Klienci coraz bardziej pragną połączenia kanałów cyfrowych i tradycyjnych w celu uzyskania kompletnego doświadczenia. Optymalnym rozwiązaniem jest umiejętne korzystanie z miksu tych narzędzi. Z każdym rokiem zwiększa się odsetek e-klientów, ale zawsze pozostanie spora część sceptycznie nastawionych do nowych technologii czy zwyczajnie zawiedzionych nie najlepszą obsługą w sieci osób, które wybiorą wygodniejsze w ich przypadku stacjonarne formy. Istotne, że na targi nie idziemy już podpisywać umów i szukać tańszej kosiarki niż w sklepie tradycyjnym i internetowym. Dziś na targi zabieramy żonę, aby spotkać się z jej ulubionym pisarzem, pokazać jej najnowsze trendy w świecie mody; męża żeby pokazać mu najnowsze modele samochodów, motocykli czy jachtów; dzieci by mogły wziąć udział w licznych kreatywnych warsztatach dla maluchów; znajomych by pokazać im jak chcesz urządzić swój dom lub wziąć udział w któreś z imprez towarzyszących.

PODZIEL SIĘ

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ