Za czym tęsknimy w branży spotkań?

Za czym tęsknimy w branży spotkań?

PODZIEL SIĘ

Presja czasu to dla nich chleb powszedni, wielozadaniowość to norma. Każdego dnia podejmują odpowiedzialne decyzje, odbywają dziesiątki rozmów, zdarza się, że piją kawę w biegu i… kochają to, co robią. Mówi się, że zawód, który wykonują, jest jednym z najbardziej stresujących na świecie. Mimo to, jak nigdy wcześniej, tęsknią za swoją pracą i wierzą, że już niebawem będą mogli do niej powrócić. Mowa o event managerach, którzy z powodu pandemii z dnia na dzień musieli przełożyć wydarzenia, które przygotowywali przez wiele miesięcy. Za czym najbardziej tęsknią organizatorzy międzynarodowych targów, kongresów i eventów? Na to pytanie odpowiedzieli pracownicy Targów w Krakowie.

1) Za bezpośrednimi kontaktami, życiem offline

Przede wszystkim tęsknię za spotkaniami i realnym kontaktem z ludźmi. To kwintesencja nie tylko naszej pracy, ale można śmiało powiedzieć, że życia. W tym zawodzie nie odnalazłby się ktoś, kto stroni od kontaktu z innymi osobami. I tego kontaktu, rozmów i spotkań najbardziej brakuje w okresie epidemii, w którym ze względów bezpieczeństwa musimy zachowywać dystans społeczny. – mówi Krzysiek, Project Manager Targów ASSEMBLY GO. To właśnie bezpośrednie rozmowy, relacje międzyludzkie, uściski dłoni, dyskusje, ruch i adrenalina są esencją tego zawodu. – Po niemal dwóch miesiącach pracy zdalnej najbardziej tęsknię za działaniem i kontaktem z klientami. Moja branża została praktycznie zamrożona w tym czasie. Tęsknię za gwarem podczas realizacji imprezy i za problemami w trakcie, które trzeba było szybko rozwiązać. Tęsknię za współpracą z innymi działami, za naradami, spotkaniami i żywą dyskusją. Wideokonferencje to nie to samo. Tęsknię za kolejką w kuchni do mikrofalówki – zawsze można się było dowiedzieć czegoś ciekawego. – dzieli się swoimi odczuciami Monika, Event  Manager Targów KRAKDENT®. Praca zdalna nauczyła nas, że wiele zadań można wykonać online. Internet nie zaspokoi jednak wielu naszych potrzeb. Przez ekran monitora nie poczujemy zapachu książek, ciepła uścisku bliskich nam osób i nie przeżyjemy wielu emocji, które towarzyszą spotkaniom w realnym świecie. – Tęsknię za spotkaniami twarzą w twarz (bez maseczek), za ruchem, pośpiechem, śmiałym planowaniem kolejnych miesięcy. Prywatnie – najbardziej za uściskaniem bliskich i za wizytą w bibliotece. – dodaje Magda, Project Manager  Działu Sprzedaży i Wynajmów.

2) Za zespołem – zgraną paczką

Zgrany zespół to podstawa owocnej pracy i dobrego samopoczucia zawodowego. Choć technologia dostarcza nam możliwość prowadzenia wideokonferencji, tęsknię już za biurowym harmidrem. Mimo, iż nie raz się sprzeczamy i prowadzimy spory, jesteśmy zgraną paczką i wspólnie przechodzimy kolejne etapy przygotowań do naszych eventów. Nie mogę się doczekać powrotu do dawnych biurowych rytuałów, w tym także kuchennych spotkań. – mówi Ela, Project Manager Targów Packaging Innovations. Przywiązania do biurowej codzienności nie kryje Paulina, Event Manager Targów HORECA® – Tęsknię  za swoim ulubionym kubkiem, który zostawiłam w pracy i czeka na mnie cierpliwie. Za ludźmi, z którymi lubię pracować. Brakuje mi już rozmów, śmiechu, wspólnego poszukiwania rozwiązań.

3) Za dynamiką i kreowaniem wydarzeń

Nigdy nie zapomnę wrażenia, jakie na początku pandemii zrobił na mnie pusty w ciągu dnia parking przed EXPO Kraków. Gigantyczna powierzchnia, na której zawsze coś się działo, teraz stała niewykorzystana. Miejsce, które zostało stworzone, aby tętniło życiem nagle nie mogło spełniać swoich funkcji! Właśnie za tym najbardziej tęsknię – za życiem i jego dynamiką, za „normalnością”, która dla nas oznacza kreowanie wydarzeń, które łączą ludzi i firmy – dostawców z odbiorcami,  pomysłodawców z inwestorami,  czytelników z autorami, sprzedających z kupującymi. Chcemy znów móc robić swoje – „napędzać” przemysł i inspirować ludzi! – mówi Kasia, Kierownik Działu Promocji. Podobnego zdania jest Kasia, Kierownik Działu Wynajmów i Kongresów – Tęsknię za ludźmi, którzy są nieodłącznym elementem mojego życia prywatnego i zawodowego. Praca, którą wybrałam wiele lat temu polega na kontaktach z ludźmi. Brakuje mi ruchu, adrenaliny, zmieniającego się otoczenia. Z przykrością myślę, o pustych halach EXPO Kraków. Często podczas montaży i prób siedzę i patrzę jak przestrzeń naszego obiektu potrafi się zmienić, teraz nic się tam nie dzieje, a przecież Expo powstało po to żeby się zmieniać każdego dnia.

4) Za kawą – niezbędnym elementem życia biurowego

Mówiąc o spotkaniach nie można zapomnieć o kawie. Od otwarcia EXPO Kraków wypiliśmy blisko 40 000 filiżanek tego aromatycznego trunku. Kawa pozwala lepiej zacząć poniedziałki, za którymi aktualnie bardzo tęsknimy, ale i przypieczętować wiele rozmów. Na ten aspekt zwraca uwagę m.in. Ola, Specjalista ds. Marketingu – Brakuje mi porannych rozmów w kuchni, podczas których poruszaliśmy wiele niecierpiących zwłoki tematów, ciekawostek ze świata, wymienialiśmy poglądy. Tak z reguły „rozkręcaliśmy się” przed każdym dniem pełnym firmowych obowiązków. Kawa w domu też dobrze smakuje, ale smakuje jeszcze lepiej, kiedy jest wypijana w towarzystwie interesujących ludzi. Praca z domu jest bardzo wymagająca. Zdążyłam się do niej przyzwyczaić, ale nie ukrywam, że jako rodzic muszący pogodzić zadania w pracy z opieką nad dzieckiem i resztą domowych obowiązków, stanowi dla mnie nie lada wyzwanie. Za zespołem, porannymi spotkaniami przy ekspresie tęskni również Agata, Asystent Działu Sprzedaży i Wynajmów – Czego brakuje mi zawodowo? Na pewno większej dynamiki pracy, która wiąże się z realizacją wydarzeń w obiekcie i bezpośrednimi spotkaniami. Tęsknię również za moim zespołem, możliwością pracy i swobodnej rozmowy przy kawie na żywo, a nie tylko przez Internet. Za czym tęsknię w życiu prywatnym? Przede wszystkim, za mniejszym dystansem społecznym, spotkaniami w większej grupie przyjaciół i znajomych. Musimy jednak uzbroić się w cierpliwość.

Ostatnie miesiące wiele nas nauczyły. Pokazały, jak wielką siłę mają spotkania i jak szybko potrafimy za nimi zatęsknić. Jesteśmy spragnieni kontaktu z drugim człowiekiem -potrzeba ta po prostu leży w naszej naturze! W ostatnim czasie jeszcze mocniej doceniliśmy przyjemność płynącą z pracy zespołowej. Słowa zaufanie i solidarność nabrały nowego znaczenia. Wzmocnieni nowym doświadczeniem już niebawem powrócimy do biura i na nowo pokochamy poniedziałki. Mimo nietypowych czasów zachowujemy spokój i już nie możemy się doczekać, kiedy ponownie wypijemy kawę z naszymi klientami i gośćmi. Razem możemy więcej!

 

 

PODZIEL SIĘ

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ