Czy targi to event?

Czy targi to event?

PODZIEL SIĘ

Targi to nowoczesna forma komunikacji, chociaż znana od wielu lat. En vogue, bo wykorzystująca aktualne instrumenty, jak chociażby media społecznościowe. Pożądana, bo dotyczy tego, co przyszłościowe i wyznaczające kierunki rozwoju. Właśnie na targach wystawcy prezentują innowacje, trendy, nowe kolekcje i produkty wchodząc w interakcje z odwiedzającymi.  

Skoro to zatem nowoczesna forma porozumiewania się z rynkiem  to jej długą tradycję należy tylko i wyłącznie docenić i uznać za zaletę. To przecież ogromna sztuka utrzymać się na rynku, za nim podążać, a nawet, jak w przypadku targów, wyprzedzać go i być nadal na topie. Wiele gwiazd muzycznych o tym marzy, a przecież tylko niewielu to się udaje. A zatem to targi wyznaczają trendy i mimo obecnie wielu dyskusji na temat,  czy targi to event, a może eventy towarzyszą targom albo targi towarzyszą eventom, ja obstaję przy tym, że targi to nie zawsze event.

Ile osób, tyle opinii. Ale to dobrze, bo ważne, że się o tym mówi. Nie jest  istotne, by jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Dlaczego? Dlatego, że same imprezy targowe różnią się między sobą, są skierowane do innej grupy odbiorców, przyjęto przy ich organizacji różną politykę targową i różne też są oczekiwania klientów w różnych branżach. A zatem trudno je nawet porównać między sobą, a co dopiero definiować lub nie jako event.

Nikt sobie nie wyobraża targów medycznych bez kongresu medycznego, swoistego eventu. Przy tak dynamicznych zmianach technologicznych w tej branży seminarium połączone ze szkoleniem, dyskusją jest nieodzowne, dlatego też dla przykładu targom MEDICA w Duesseldorfie co roku towarzyszy Forum Zdrowia, Mistrzostwa na najlepszą aplikację dla branży medycznej, a targom bhp A+A ogromny kongres bhp organizowany przez organizację BASI, na którym swoje wykłady ma kilkuset zaproszonych gości.

Na drugim biegunie są z kolei targi drutu i kabli wire/tube. W ich przypadku po wielokrotnych konsultacjach z wystawcami okazało się, że nie chcą oni żadnych imprez towarzyszących tym targom. Zależy im na tym, by wystawcy odwiedzali ich stoiska targowe, tam prowadzili rozmowy i tam zdobywali wiedzę o nowościach na rynku.

Trudno natomiast wyobrazić sobie targi kosmetyczne, czy fryzjerskie bez towarzyszących im eventów, czy pokazów. Targi tej specjalności obok stoisk targowych i rozmów handlowych muszą zapewnić odbiorcy „show”. Trendem od wielu lat jest w tej branży to, że firma nie sprzedaje produktu, ona sprzedaje filozofię tego produktu, opakowaną w emocje, a bonusem jest dopiero na końcu sam produkt. Tu każdy produkt ma swoją historię, tu rządzą przeżycia, wzruszenie, tu odpowiada się na potrzeby klienta. Stawia się na zaufanie i więź. Często to właśnie fryzjer bywa powiernikiem dla swojej klientki przychodzącej co miesiąc do niego na koloryzację. Zresztą specjaliści z zakresu psychologii też to zauważyli i w przyszłym roku już w Stanach Zjednoczonych planowana jest nowa ustawa, na podstawie której pracownicy salonów fryzjerskich i gabinetów kosmetycznych mają podlegać obowiązkowym szkoleniom w zakresie pomocy ofiarom przemocy domowej. Pomoc ta ma polegać przede wszystkim na umiejętności rozpoznania problemu i oferowaniu pomocy odpowiedniej instytucji.

A zatem na rynku jest z pewnością miejsce i dla targów i dla eventów bez zatracania własnej tożsamości obu typów imprez. Przy spójnej polityce organizatora targi mogą wspierać eventy i odwrotnie. Jednak zanim zdecydujemy się na formułę imprezy, warto na początku zastanowić się, jakie są jej cele, do kogo będzie skierowana, a potem dobrać odpowiedni jej charakter i kształt.

Tekst: Agnieszka Strzelczyk-Walczak (A.S. Messe Consulting sp. z o.o.)

PODZIEL SIĘ

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ